Czy wkrótce z Piaseczna znów odjadą codzienne pociągi wąskotorowe w kierunku Grójca? Choć taki scenariusz jest rozważany od dawna, wciąż nie ma analiz, które określałyby potrzeby mieszkańców. Brakuje także środków na niezbędne prace infrastrukturalne i zakup taboru.
W ostatnich miesiącach powrócił temat możliwego
wykorzystania kolei wąskotorowych w regularnym ruchu codziennym. Dawne koleje dojazdowe po ich wyłączeniu ze struktur Polskich Kolei Państwowych zostały zmarginalizowane i obecnie pełnią wyłącznie rolę atrakcji turystycznej.
O ich potencjale przypomniało jednak Ministerstwo Infrastruktury, które podkreśliło, że linie o prześwicie toru mniejszym niż normalny w skali świata są zwykłym elementem wielu systemów transportowych.
Województwo wciąż nie wyklucza zaangażowania, ale nie ma konkretnych planów
Jednym z przykładów istniejącego potencjału do obsługi ruchu regularnego jest Piaseczyńsko-Grójecka Kolej Wąskotorowa, która obecnie wozi wyłącznie turystów na odcinku Piaseczno – Tarczyn. Jej wykorzystanie w dowozie podróżnych z rejonu Grójca zakładały
wybrane propozycje spółki Centralny Port Komunikacyjny. Przed rokiem możliwości finansowania kursów codziennych po modernizacji trasy i parku taborowego nie wykluczył także
samorząd regionalny.
Od tamtego czasu sprawa ewentualnego przywrócenia połączeń codziennych nie nabrała jednak tempa. – Na obecnym etapie nie zostały podjęte decyzje dotyczące uruchomienia regularnych przewozów pasażerskich na linii Kolei Piaseczyńsko-Grójeckiej ani ewentualnego finansowania takich połączeń ze środków samorządu województwa – mówi Marta Milewska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Zwraca także uwagę, że dotychczas nie przeprowadzono żadnych szczegółowych analiz technicznych, organizacyjnych i finansowych.
Potrzeby finansowe są ogromne
– Obecnie nie jest więc możliwe jednoznaczne określenie zakresu potencjalnego ruchu regularnego, wymaganych nakładów inwestycyjnych ani źródeł ich finansowania – konkluduje. Tymczasem wydatki z pewnością byłyby ogromne. Aby ruch odbywał się z prędkościami adekwatnymi do współczesnych realiów, konieczna jest kompleksowa przebudowa całej infrastruktury torowej oraz wymiana taboru.
Przypomnijmy, że po zeszłorocznych zmianach prawnych
pociągi wąskotorowe mogą rozwijać formalnie prędkość do 80 km/godz. (wcześniej obowiązywał limit zaledwie 40 km/godz.). Dotychczas z nowego brzmienia przepisów nie skorzystała w praktyce żadna wąskotorówka. Wszystkie koleje wykorzystują bowiem projektowaną z myślą o raczej powolnym ruchu, a do tego w dużej mierze zdegradowaną technicznie infrastrukturę, której ostatnie naprawy główne przypadają wielokrotnie jeszcze na okres PRL.